Kawały o urzędnikach i urzędach - humor biurokratyczny
- Szefie, przyszedł e-mail do pana! - Niech wejdzie Wchodzi facet do urzędu i chce jakoś zagaić - Dzeń dobry! O, ile tu much lata! - Dokładnie 78. Ta z lewej jest kulawa... Facet wchodzi do urzędu i pyta się sekretarki: - Naczelnik przyjmuje? - Nie odmawia... - Pani mąż jest całkowicie zdrowy, potwierdzają to wszelkie analizy i zdjęcia rentgenowskie - Doktorze a nie dałoby się, żebym była zupełnie spokojna, zrobić sekcji? - Mój szef jest blady jak maca. - Mój jak maca to jest czerwony. | - Co to może być, trzeci dzień nie chce mi się robić?! - Pewnie środa. Kawał w 4 słowach: Stowarzyszenie "Urzędnicy Przeciw Korupcji" Sekretarka do nowego szefa - Chciałabym poinformować pana, że z poprzednim dyrektorem miałam doskonałe stosunki, dopóki go żona nie postrzeliła. Porządny stół w biurze porządnego dyrektora, zwyczajnie musi wytrzymywać dwie osoby... Opowiada przy herbacie hydraulik Patryk. - Dostalim kiedyś wezwanie. Jadziem, patrzym, a tam roboty do h*ja. Zakasalim rękawy i po 3-ech godzinach roboty było do kolan. |