Szczyty humoru, czyli osiągnięcia śmiechu warte!
Szczyt szczytów: kupa na Mont Everest. Szczyt suszy: Kiedy drzewa chodzą za psami. Szczyt prostytucji: Puszczać się na Saharze za garść piasku. Szczyt pijaństwa: Tak się upić, aby policyjny balonik po nadmuchaniu świecił. Szczyt grzeczności: Wyskoczyć z okna zamykając je za sobą. | Szczyt głupoty: Kupić portfel za ostatnie pieniądze. Szczyt bezrobocia: Pajęczyna między nogami prostytutki. Szczyt rozczarowania kobiecego: Kiedy partnerka u swego partnera pod listkiem figowym znajdzie... figę. Szczyt nicości: Kiedy kobieta zamiast piersi ma dwa piegi. Szczyt sadyzmu: Dać dziecku żyletkę, powiedzieć mu że to harmonijka ustna i patrzeć jak mu się uśmiech poszerza... |