Kawały o blondynkach - sztuczna inteligencja ;-)
W pewnym szpitalu robiono sekcję zwłok blondynce. Przecięto czaszkę, a tam była nitka. Przecięto nitkę... - I co się stało? - Odpadły uszy. Co zobaczymy, gdy spojrzymy blondynce głęboko w oczy? - Potylicę. Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła. - Jakie? - Jedno lewe, drugie prawe! W pewnym mieście wynaleziono maszynę do wykrywania kłamstw. Siada brunetka: - Myślę że jestem zgrabna... Zabiło ją. Siada ruda: - Myślę że jestem mądra... Zabiło ją. Siada blondynka: - Myślę.. Zabiło ją. Czym się rożni blondynka od kolokwium? - Niczym to i to trzeba zerżnąć, aby zaliczyć. | Stoją dwie blondynki na balkonie i jedna mówi do drugiej: - Patrz, mój Franek wraca do domu z bukietem róż. Będę musiała dać mu dupy. - A co, nie macie wazonów?... Blondynka przed wyjściem do pracy przegląda się w lustrze, w końcu mówi do męża: - Jakoś głupio dzisiaj wyglądam! - Ależ skąd! Wyglądasz jak zwykle! Rozmawiają dwie blondynki: - Och, macie nowy stół! - Tak, wczoraj mąż przyniósł od stolarza. - Masz dobrego męża. Mój był wczoraj w konserwatorium i nie przyniósł do domu żadnej konserwy. Mąż do blondynki: - Dlaczego ciągle nakręcasz budzik na dzwonienie? - Bo chcę, żeby sąsiedzi myśleli, że mamy telefon. Jak mądra blondynka odkręca żarówkę? - Stoi trzymając żarówkę i czeka, bo wie ze Ziemia się kręci. |