Losowe kawaly
Jak już - to już Jak już grzeszyć, to ordynkiem: Myślą, mową i uczynkiem. (Jan Sztaudynger) Stasia-praczka (ornitolog.) Delegacja robotników sowieckich zwiedziła w Stanach Zjednoczonych zakład samochodowy. - Do kogo on należy? - pyta jeden z robotników. - Do Forda! - A czyje są te samochody na parkingu? - Robotników! Po jakimś czasie przyjechała z rewizytą delegacja amerykańska. - Czyj to zakład? - zapytali na wstępie. - Robotników! - A czyj samochód stoi przed bramą? - Dyrektora... Dlaczego studenci w Warszawie podkopali się pod sejm? - Tez chcieli mieć piwnicę pod baranami. Ażeby was tak sedes pochłonął. (na ubikacji profesorskiej) | Przychodzi baba w ciąży do lekarza. - Coś pani dolega? - A tak sobie zaszłam... - Antek, jak myślisz co jest bardziej ciężkie kilo pierza albo żelaza? - pyto Francek. - Ty głuptoku, przecież kilo jest kilo! - No to jakes taki mądry to spuść se kilo pierza a potem kilo żelaza na nogę a przekonosz się co jest cięższe! Lekcja polskiego. Pani pyta się dzieci kto był największym polskim wieszczem. Nikt nie wie. Pani podpowiada: - Ad... Jasiu: - Adam!!! - Dobrze, a jak miął na nazwisko? Cisza. Pani znowu podpowiada: - Mi... - Michnik!!! Siała baba mak, i dostała 10 lat. Gdy żona wszczęła kolejna awanturę, doprowadzony do ostateczności mąż krzyczy: - Nooo, teraz powiem ci całą prawdę. Dziesięć lat temu zagwizdałem na taksówkę, nie na ciebie!
|